31 Marca 2009 Bloody credit crunch... wyglada na to ze kolejne swieta na wyspach sie zapowiadaja... :( Trzeba w takim razie ukierunkowac myslenie w kwestiach, co mozna zrobic a nie, czego nie mozna.... i juz jest lepiej :)
30 Marca 2009 Koncze foty na portfolio Anny J. Zasadniczo pomysl spontanicznie sie wyklarowal... zupelnie nieoczekiwanie. No i niech tak zostanie :)
29 Marca 2009 Przymuszony do zrobienia zaleglosci (no ciezko nie byc przymuszonym jak przymuszajacy zyje pokoj obok a przymuszany juz nie moze sciamniac, ze nie ma czasu dla przymuszajacego, bo przymuszajacy doskonale widzi na co dzien, ze przymuszany sciemnia, olewa albo, co najgorsze, sciemnia i olewa w tym samym momencie) i musi w koncu przymuszajacemu ulec....) ergo pare fotek z wycieczki z paru tygodni w przeszlosc :)
a tutaj fajny tytul bylby... : "PAN Z WAMI" :)
Plenum rady parafialnej w przyzamkowym pubie w Caerphilly. Uzgodnien wiekszych nie poczyniono acz pepsi, bronek i tlusta ryba z frytkami zostaly zkonsumowane.
... i jeszcze 2 fotki, na ktore zdecydowanie nie mialem zadnego pozwolenia na publikacje... ale... no na prawde to bylo spontaniczne :P no nie? :)
24 Marca 2009 Nadal siedze nad fotkami z StFagans i Penart. To bardzo interesujace (slowo "interesujace" juz do konca zycia chyba zostanie bardziej poprawnym synonimem slowa "ciekawe" gdyz "ciekawe" to takie "nijakie" - jak mawial moj belfer akordeonu - a "interesujace"?.... no coz, brzmi "odmiennie" ;P) ile mozliwosci przetwarzania rzeczywistosci tkwi w dwuwymiarowosci.... az sie boje pomyslec jakie perspektywy daje 3D.... Para fotek z Penarth (jeszcze w 2D - za to na szerokim obiektywie) ;)
23 Marca 2009 Kolejne foty doczekaly sie na swoja kolej. Ostatnio zastanawialem sie co fotografika daje robiacemu ja... wiele czynnikow ale najwazniejsze to inni ludzie, zbizenie, popatrzenie w oczy. Wystarczy podejsc, zapytac, usmiechnac sie... to zupelnie wystarcza. Przynajmniej dla ludzi myslacych inaczej. Ania J. Zauwazylem, zapytalem i sa fotki :) Dzisiaj pare portretowych. St Fagans, Walia.
20 Marca 2009 Dluugi weekend. Troche spokoju i troche zawirowan, odrobina studia i odrobina ulicy. W sumie to pomieszanie wszystkiego. Nie bardzo mam swiadomosc swojej lokalizacji ale moze zaczne od studia ;)
2 Marca 2009 Fotki z ostatniego weekendu. Plan byl ramowy: 1. Spotykamy sie na festivalu piva w Cardiff Uni - typowy studencki zlot amatorow roznego rodzaju browarow. Pare degustacji roznych gatunkow bittera prosto z beczolki (cudowny patent Macieja na degustacje wszystkich mozliwych trunkow po cwiartce pinta z kazdej beczki - ergo - autofokus zamazany tuz po opuszczeniu tego przybytku ;) ) 2. Lecimy na miasto celem nocnego spawania w okolicznosciach niezmiernie nieprzewidywalnych. 3. Ukruszanie sie towarzystwa w kolejnosci: Maciej - Joni - Marcin - Zbigniew. Pozostaly kwestie niewyjasnione - jakim sposobem po opuszczeniu lokalu okolo 2 w nocy zanotowano przybycie moje do domostwa o 6 rano.... nalezy tu zaznaczyc, ze w tempie srednio leniwym odleglosc ta sie pokonuje w pol gdziny.... zdecydowanie cos tu sie nie zgadza.... ;) Maly fotoreportaz ponizej. Cardiff Uni:
Droga nieprzewidywalna z Festiwalu Piwa do Centrum Cardiff:
Kolorowy swiat nocnych klubow:
W rolach glownych wystapili czyli ekipa spawaczy (brak Karanki ale on zawsze gdzies sie gubi szybko...):
|