1 Sierpnia 2009 - PARE SLOW O OSTROSCI W FOTOGRAFII.

Z ostroscia nie ma zazwyczaj wiekszych problemow. Naturalnie zdarzaja sie wyjatki.

Najlepiej to zagadnienie przedstawic na przykladzie zwyklego weekendowego dnia.

Dzien rozpoczal sie sympatycznie tradycyjnymi urodzinami z grillem i duza iloscia smiechu :)

 

 

Nastepnie spontaniczny wypad na rynek celem spotkania interesujacych twarzy, roznych sytuacji no i naturalnie celem upewnienia sie, czy a by lokalny browar sie nie popsul...

 

 

 

 

 

 

Gdy juz sie okazalo, ze lokalny browar trzyma sie nawet dobrze w dacie waznosci, trzeba bylo wracac. To juz wiazalo sie ze zwiekszonym zapotrzebowaniam energetycznym organizmu jak i tez lepszymi sytuacjami wokol....

 

Naturalnymi prawami fizyki, ostrosc w aparacie fotograficznym zmienia sie odwrotnie proporcjonalnie w stosunku do zawartosci alku u trzymajacego tenze aparat. I jest to zupelnie niezalezne od tego, czy chodzi o wlasciciela aparatu czy tez osobe wlasnie uzytkujaca dany aparat. Do tego ostrosc zdjecia moze znacznie skomplikowac scenka rodzajowa widziana w wizjerze...

 

Gdy ostrosc zaczyna sie niestabilnie zamazywac nalezy sie zatrzymac i skupic tylko i wylacznie na elementach przyrody zachowujacych sie stosunkowo stabilnie wgledem podloza i samego fotografujacego:

Po takim tescie ostrosci nalezy niezwlocznie uniknac dalszej podrozy zatrzymujac sie na noc w najbardziej dogodnym miejscu (dalszy ciag urodzin w przypadku autora tejze rozprawki o ostrosci w fotografii - zeby nie bylo zadnych watpliwosci!).

 

2 Sierpnia 2009

Pobudka w nieswoim domostwie dziwnie zbiegla sie z na prawde niezlym helikopterem!

 

Jako, ze poludnie zaswitalo do okien szybko tego ranka, konieczna byla wizyta w rynku - Cardiff Festival! :) :) :) - i znowu interesujace twarze, sytuacje...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

3 Sierpnia 2009

Jakies 2 miesiace temu zamienilem biurko, kawe i tlumaczenie sie przez telefon dlaczego jest tak a nie inaczej na psa (fotoszopa), pare obiektywow i studio przekonwertowane z wlasnej jaskini. Inne zycie. Jest niestandardowo. Przypomnialy sie czasy zycia "artystycznego" jako muzyk ;) W koncu mozna sie zatrzymac w poniedzialkowy poranek na srodku miasta i popatrzyc jak wszyscy pedza gdzies, za czyms... po cos... po co? I tak zycia sie ani nie dogoni, tym bardziej nie przegoni...

Zdecydowanie najlepszym miejscem w okolicy do pracy tworczej jest studio wydzialu fotografii uniwerku w Newport:

 

11 Sierpnia 2009

Przegladnalem w koncu foty zrobione w piatek.

Najbardziej pojechane foty ktore kiedykolwiek mialem mozliwosc robic bo najbardziej konkretne i naturalne realacje pomiedzy naciskajacym spust aparatu a osoba, ktora pierwszy raz byla po drugiej stronie aparatu...

 

12 Sierpnia 2009

Pstrykane 9 sierpnia.

Tak na prawde nikt nie wie o co chodzi. Chodzi moze o to, ze warto, ze tego i tak nikt nigdy nie zrozumie? Bo tak na prawde nikt nie wie o co chodzi?...

Swietnie czasami koleczko sie zamyka. ( i tak NIKT nie bedzie wiedzial, o co chodzi...)

 

 

 

 

 

 

 

 

15 Sierpnia 2009

Londek. Caly dzien na planie videoklipu Stein Richarda.

Ponizsze foty zrobione na planie przez Erika Erxona (Erik Erxon™ © 2005-2009. All rights reserved).

 

 

28 Siepnia 2009

Dawno nie widzialem takiego pomyslu jak na tym teledysku... swietna muza i swietna wizualizacja tego, co chcial KTOS przekazac... na prawde polecam obejrzec i sie zastanowic... i co w takiej chwili??? .... co po Tobie zostanie? Co chcialbys (chcialabys), zeby po Tobie zostalo??? I jakie to ma znaczenie w tej chwili gdy nigdy takiego pytania nikt Ci nie zadal?????

...

 

 

 

 

 

29 Siepnia 2009

nadal zadaje sobie pytanie ... jak to ludzie widza inaczej, niz to, co zobacza ;)

 

 

30 Sierpnia 2009

Warto czasami wrocic do rzeczy zapomnianych i zobaczyc je na nowo... :)

 

 

s