5 pazdziernika 2009 Material z Florencji musi poczekac. Szykuje sie wizyta w Ojczyznie ;)
6 pazdziernika 2009 Bilety kupione. Trzeba znowu sie pakowac. Piekne odczucie jak czas przyspieszyl, przyspiesza albo wkrotce ma znowu przyspieszyc :) :) :)
10 pazdziernika 2009 Poland. Standardowo: juz w autobusie pijani wojacy rozrobe kreca, pare minut potem faje chca od Ciebie wymusic na dworcu, bezdomni spia spokojnie czekajac na koniec swojej podrozy po tym padole. Trasa z Wrocka do Legnicy tez z przygodami (co, nie dasz grzecznie proszacemu podchmielonemu kolesiowi siana na kolejne piwo???). Nigdy sie do tego nie przyzwyczaje...
12 pazdziernika 2009 Mialo byc tak pieknie... szampan, autografy, plaza.... tymczasem jest piwo, cale dnie za kolkiem celem zalatwiania przyziemnych spraw, deszcz i snieg. No zawsze moglo by byc gorzej.... ;)
13 pazdziernika 2009 Plan byl taki: jak najwiecej roznych ubran, make-up we wlasnym zakresie za to odkrywanie okolicznych klimatow w opuszczonych wsiach... rzeczywistosc znowu inna: jedna panna z konia upadla i podobno tak sie potlukla, ze na fotach szopem nie uratujesz tego, deszcz i zimno nie pozwaly wyjsc na dluzej niz 10 minut z domu a swiatla strobo i parasolki sa szczegolnie wrazliwe na wilgoc... ergo: nici z fot w plenerze...
15 pazdziernika 2009 Jesli jest tak zle, ze nie moze juz byc gorzej to nalezy pomyslec co zrobic, zeby bylo lepiej... Okazalo sie, ze wlasciciel miejscowego lokalu z dobrym grzanym browarem nie ma nic przeciwko, zeby pospawac na jego posiadlosci. W koncu to pod dachem, cieplo i czerwone sciany beda - klimat! ;)
17 pazdziernika 2009 Wroclaw. Zawsze milo odwiedzic stare smieci... Miala byc szybka podroz z LG na wroclawskie lotnisko a tu okazalo sie, ze mozna wczesniej pojechac i powloczyc sie po rynku. Ciemno juz bylo jak dotarlismy do Wrocka dlatego perfidnie zalozylem lampe celem sprawdzenia poziomu frustracji Wroclawian. Tymczasem nic... absolutnie nic... ludzie robia zdziwione miny, otwieraja szeroko oczy po czym szczerze sie usmiechaja.... Pozytywne zaskoczenie. Liczylem na tlumaczenie sie co wyprawiam, dlaczego i czy to aby w jutrzejszym brukowcu sie nie pojawi a tutaj nic.... kompletne pozytywne zaskoczenie.... Czasami warto zapomniec, w jakim kraju zyjesz na co dzien i gdzie jestes. To ma sens.
Samo miasto niesamowicie sie rozwinelo... duzo sie dzieje. Pewnie tak dobrego jak i zlego... Zdecydowanie nalezy na dluzej sie kiedys (znowu?) tu zatrzymac...
18 pazdziernika 2009 Walia Ale dziwne uczucie... Ani tu ani tam... to gdzie? Dokad?
19 pazdziernika 2009 St Fagans. Walia. Przez przypadek wyladowalismy z Babulem i sis w skansenie (znowu?)... i za kazdym razem ten skansen ukazuje niezmierzone mozliwosci pod wzgledem fotek.... dobry start na swietny pojekt! ;)
24 pazdziernika 2009 Dzien Pieroga w Domu Polskim, Cardiff.
28 pazdziernika 2009 Zawsze bylem za ludzmi, ktorzy chca miec swoje panstwo (zawsze mieli i ktos ich wykopal...). Zawsze wspieralem ucisnionych mentalnie. Zmieniam zdanie. Jesli to jest przekaz ludzi ucisnionych i wyrazaja w ten sposob swoje mysli w swiecie to sorry... Tak jak polskich zolnierzy zabijaja w Iraku i w Afganistanie tak ja zabijam teraz moja obrone w stosunku do Palestynczykow i Algierczykow. No sorry, chcesz sie wlamac na serwery konkretne to rob to na serwerach Pentagonu albo NATO. A nie kurwa na mojej stronie, ktora i tak nic nie znaczy dla Twojego przekazu.....
Sprostowanie: Mi krzywdy nie zrobili. Po prostu nerwy puscily. Strona nadal hula dobrze. I tak powinno byc. I tak bedzie. Chodzi o to, ze terroryzm ma dziwne oblicza, a provider, ktory mial zabezpieczyc dostep do strony mnie zawiodl. Bywa. Wracam do zdjec. Tyle komentarzy na temat terroryzmu i providerow z Polski. BTW: swietna fota dzieciaka niezle zszopowana.
29 pazdziernika 2009 Swietny przyklad jak kobiety potrafia...jak w koncu wiedza, czegp chca ;)
30 pazdziernika 2009 Foty z zakonczonego projektu dla Gosi. Calosc na Flickr
|