28-Nov-2006 Stagnacja codziennosci rozgrywa sie od poniedzialku do piatku, wlasnie tak jak zawsze chcialem. Sobota czasowo tez zajeta ale niedziela wolna, bo NIEDZIELA WOLNA MUSI BYC! ;) Jakies ozywienie rowniez w fotkach sie szykuje - przynajmniej tak ptaki cwierkaja... no na miejscu fruwajacych to lepiej zeby wiedzialy, co cwierkaja....
27-Nov-2006 Poskladalem zdjecia, troche muzy no i wyglada to tak [ 7 MB ]:
20-Nov-2006 Dzisiaj ciezki dzien byl po lekkim weekendzie... Dzialo sie duzo.. mam nadzieje, ze wkrotce pozbieram calosc materialu i uloze z tego kilka historii. W sumie wszystko, co sie dzialo odbylo sie za sprawa i w sprawie niejakiego Grzegorza z Poznania. Niesamowita osobowosc gwarantujaca dobra zabawe konczaca sie lzami i bolem brzucha ze smiechu.... O Grzegorzu jeszcze na pewno bedzie glosno.... to pewne ;) Tymczasem Grzegorz postanowil ratowac smutna ojczyzne swoja osoba i poczuciem humoru. Coz... w Walii smutniej bedzie na pewno... Powodzenia Grzesiek!
9-Nov-2006 Niewiele zdjec to moze troche tekstu.... Tak sobie mysle, ze wszyscy sie poniekad oszukujemy.... dobra szkola bo lepsza praca... lepsza praca bo lepsze zarobki... lepsze zarobki bo to zaowocuje lepszym zyciem... (czyli "bajka na przedmiesciach miasta" samochod... jeden, drugi, trzeci... potem domek nad jeziorem i takie tam...)... na takie zycie trzeba pracowac wiec znowu lepsza praca... w koncu apetyt wzrasta w miare jedzenia.... wiec jak brakuje kreatywnosci, mozliwosci albo czegokolwiek innego to aby do przodu....poswiecajac coraz bardziej wartosciowe rzeczy.... oby do przodu... tylko czy to na prawde do przodu? ... pare piw pozwala zatrzymac sie... usmiechnac sie (nie wiadomo dlaczego) do nie wiadomo czego ... przypomniec sobie tak na prawde o ciekawych planach i marzeniach... nawet je wypowiedziec.... jedyne skutki uboczne to kac rano... i odpowiedz ... moze jednak najwyzszy czas realizowac swoje marzenia prawda? kiedy jak nie dzisiaj?? jutro??? Jutro bedzie za pozno! Lubie chwile, kiedy ktos, kogo nie widziales 10 lat pyta czy nie zostaniesz swiadkiem na jego slubie... albo kiedy bez zgody przelozonych (wbrew ich zgody, zeby byla jasnosc) robisz cos, wygrywasz, a potem pokazujesz im i za razem udowadniasz, ze tak na prawde sa smutni w schemacie swojego zycia.... bo nie mieli odwagi pomyslec inaczej niz wedlug schematu.... He! sory za te czarne mysli ;) mialy byc pozytywne... chyba musze zmienic to czarne tlo w koncu ;) kolory maja znaczenie... ............ aha i dzisiaj byla viva! czyli obrona pracy magisterskiej na uczelni zagranicznej .... he he he he he he he 30 min konwersacji, ktora nic nie znaczy... po czym 10 minut rozmowy o zyciu ze swoim promotorem. Tych 10 min ani on ani ja nie planowalismy... chyba wiecej wniosla radosci do mojego zycia niz te ostatnie 2 lata studiowania ..... 10 minut rozmowy o zyciu z normalnym czlowiekiem dalo wieciej niz te 24 miesiace rozmowy z tym samym czlowiekiem o tym, o czym kazali mu mowic a on sie na to zgodzil.... eh... po co ja znowu studiowalem......
2-Nov-2006 The Day After Wszystkich Swietych :)
1-Nov-2006 Ciemno szybko, deszcze, zimno czasem nawet i snieg bywal... sentymenty nastaly, naogladalem sie wiadomosci z polandu no wspomnienia sie wlaczyly ... cmentarz, specyficzny zapach swieczek z charakterystyczna luna swieczek plonacych tysiacami na kazdym cmentarzu noca.... (w nocy najlepiej na cmentarz chodzic - rzecz oczywista....) zawody kto wiecej swieczek zapali i przy okazji czupryny i spodni nie podpali...; w sumie tutaj tez ludzie umieraja, pewnie i cmentarze maja (niektorzy preferuja kremacje...), nawet do pracy jak podazam jakies wieksze cmentarzysko jest..... mysle sobie, zajde po robocie, ciemno akurat jest wtedy, zatrzymam sie, pomysle, zadumy poszukam... zastanowie sie i w ogole... ... od bramy sie odbilem z hukiem... zamknieta na 3 lancuchy... w srodku ciemno, nawet jendej swieczki nie uswiadczysz... na dodatek grupa balwanow w maskach (zreszta w bardzo realistycznych) wystraszyla mnie miedzy cmentarzem a pobliskimi domami..... .... ja dziekuje, i sory za balwanow. To bylo Halloween..... ;). Czas pomyslec o powrocie na wazne dni do kultur bardziej sprzyjajacych zadumie....
|